Wszystko o biżuterii i perfumach

Biżu

by admin on lut.19, 2010, under Bez kategorii

Biżuteria na przestrzeni wieków Autorem artykułu jest Ulryk Wilk Biżuteria służy człowiekowi do zdobienia ciała od wieków. Najstarsza znalezione szczegóły ozdobne pochodzą sprzed ponad 20 tysięcy lat. Początkowo wytwarzano ją z różnego rodzaju materiałów pochodzenia zwierzęcego i roślinnego takich jak kości, zęby, muszle, fragmenty skóry , a ponadto drewna. biżuteria artystyczna Biżuteria służy człowiekowi do zdobienia ciała od wieków. Najstarsza znalezione szczegóły ozdobne pochodzą sprzed ponad 20 tysięcy lat. Początkowo wytwarzano ją z różnego typu materiałów pochodzenia zwierzęcego i roślinnego takich jak kości, zęby, muszle, fragmenty skóry , a ponadto drewna. W większości do wyrobów ozdób zaczęto wykorzystywać też kamyki. Wraz z ewolucją człowieka oraz dodatkowo towarzyszącymi jej nowymi odkryciami w dziedzinie kreacji i obróbki metali rozwijały się. Pierwsza biżuteria artystyczna biżuteria artystyczna Pierwsze ozdoby ciała zrealizowane ze złota liczą sobie ok. 6000 lat. Dawniej biżuteria miała znaczenie o kilka szersze niż na dzień obecny. Stanowiła szczegół różnego rodzaju kultów religijnych, była traktowana jako element władzy i bogactwa. Wiele osób nadawała jej równie znaczenie magiczne. W czasach tych królowała biżuteria artystyczna wykonywana na specjalne zamówienie. Dwa podobne do siebie naszyjniki, bransolety lub pary kolczyków były wręcz niespotykane. W starożytnym Egipcie biżuteria odgrywała ważną rolę w życiu religijnym i różnego rodzaju obrządkach. Przypisywano jej zdolności magiczne. Wierzono że jej szczegóły chronią człowieka przed złem zarówno za życia jak również po śmierci. Najpowszechniej noszone były bransolety na ręce i nogi, szerokie naszyjniki i amulety. Noszone były one przez ludzi nie zależnie od ich statusu materialnego i społecznego. Obywatele bogaci zdobili prywatne ciało złotem i kamieniami szlachetnymi. Chłopcy i dziewczęta ubogie nosiły biżuterię wykonaną ze szkła, fajansu lub paciorków. W antycznej Grecji królowały głównie ozdoby wyrabiane ze złota srebra a także złoconej miedzi. Znacznie w późniejszym czasie wprowadzono dodatki ozdobione kamieniami szlachetnymi. Bransolety naszyjniki i kolczyki zdobione zostały wizerunkami zwierząt. Ich noszenie świadczyło o statusie społecznym i materialnym danej chłopcy i dziewczęta. Rzymianie największym zainteresowaniem darzyli biżuterię wykonaną z kamieni szlachetnych. Pojawiły pierwsze diamenty natomiast największym powodzeniem cieszyły się kamienie kolorowe tj. szmaragdy. Poza występujących w innych kulturach kolczyków, bransolet czy również naszyjników w imperium rzymskim panowała też moda na inne dodatki. Zdobione, złote szpile wykorzystywano do upinania włosów, jednakże do spinania szat służyły ozdobne agrafy opracowane z brązu. Popularne zarówno wśród mężczyzn jak i kobiet zostały pierścienie. Biżuteria zrobiona z metali szlachetnych była zarezerwowana dla senatorów i państwowych dygnitarzy. Zwykli obywatele mieli prawo do noszenia pierścieni żelaznych. Artystyczna biżuteria w średniowieczu Biżuteria średniowieczna w dalszym ciągu miała znaczenie religijne i symboliczne. Kamieniom szlachetnym nadawano magiczną moc. Zaczęły one także zdobić symbole szerzącego się chrześcijaństwa. Najpopularniejszym materiałem służącym do wyrobu biżuterii było złoto. Stanowiło ono symbol władzy, mądrości i światłości króla. Złote pierścienie odpowiednimi kamieniami szlachetnymi zostały również symbolem piastowania określonej pozycji w hierarchii kościoła. Na przełomie XVI i XVII nastąpił rozwój przemysłu złotniczego. Zaczęto powoli odbiegać od artystycznej biżuterii wykonanej na zapotrzebowania. Coraz w większości wypadków można było spotkać ozdoby zrobione w podobnym rodzaju. Biżuteria była znaczniej popularniejsza u mężczyzn niż u kobiet. Dopiero w XVIII wieku biżuteria stała się dominującą ozdobą kobiecego ciała. Na początku wieku XIX biżuteria zyskała także nowe znaczenie. Zaczęto stosować ją w charakterze pamiątek. Popularne stały się medaliony i pierścienie z dedykacjami i innymi sentencjami mające charakter jedynie sentymentalny. biżuteria artystyczna Wiek XX i XXI stanowią dużą odmianę dla biżuterii. Zaczęto wykorzystywać nowe metale szlachetne tj. platyna oraz nowe rozwiązania produkcyjne. Jednym z wymogów była tania produkcja dużej ilości biżuterii spotykana w innych gałęziach przemysłu. Obok materiałów szlachetnych wprowadzono też mało kosztowne materiały je imitujące. Biżuteria w ogromnym stopniu utraciła też swoją symbolikę. Coraz w ogromnej liczbie przypadków współczesne trendy mody wykorzystują te panujące zarówno w tej odległej jak również tej całkowicie bliskiej przeszłości.

Leave a Comment more...

Historia 2

by admin on lut.19, 2010, under Bez kategorii

Historia biżuterii Najstarsza odnaleziona biżuteria pochodzi sprzed przeszło 22 tysięcy lat. Pierwsze wzory wykonywane były z drewna, muszli i kamyków, niemniej jednak też skór czy kości zwierzęcych. Dopiero po 3500 r. p.n.e. biżuterię tworzono z brązu, miedzi, srebra i złota. Przez wieki rozwijały się techniki obróbki tych materiałów poprzez polerowanie czy rzeźbienie, nadawanie im nowych, piękniejszych kształtów. Przełomem był rok 2000 p.n.e, gdy Egipcjanie zaczęli wytwarzać bogato zdobione bransolety, grzebienie, broszki, naszyjniki czy kolczyki, przyczyniając się do popularyzacji biżuterii. Biżuteria starożytnego Egiptu pełniła funkcję magiczną i religijną. Najpowszechniejszą ozdobą były amulety. Dla mniej zamożnych wykonywano je z fajansu i szkła, najbogatsi nosili piękne ozdoby ze złota i kamieni szlachetnych. Te talizmany towarzyszyły swoim właścicielom zarówno za życia, jak również po śmierci. Popularnymi ozdobami były bransolety, które noszono na rękach i nogach, a także szerokie naszyjniki wykonywane ze złota i kamieni. W Grecji najwspanialsza biżuteria powstała ok. V-IV wieku p.n.e. Ozdoby kreowane zostały ze złota i srebra, niemniej jednak również ze złoconego brązu. Wzorami przewodnimi zostały kwiaty, liście i zwierzęta. W późniejszym okresie biżuteria została wzbogacona kamieniami szlachetnymi. W ozdobach rzymskich po raz pierwszy pojawiły się diamenty i kolorowe kamienie szlachetne. W układaniu misternych fryzur pomagały spinki ze złota, srebra albo kości słoniowej, zakończone perłą albo złotą kulką. Do spinania szat służyły agrafy ze złota i brązu, dekorowane kamieniami. Zarówno kobiety, jak i panowie nosili pierścienie. W czasach republiki rzymskiej większość obywateli mogła nosić tylko pierścienie z żelaza. Prawo noszenia złotego pierścienia – oznaki sprawowanego urzędu mieli wyłącznie państwowi dygnitarze i senatorzy. W średniowieczu złoto zyskało miano najszlachetniejszego metalu. Było ono nierozerwalnie związane z godnością królewską i insygniami władzy. Złote korony symbolizowały mądrość i światłość monarchy. W tym okresie ogromną wagę przywiązywano także do symboliki kamieni szlachetnych. Wierzono w ich magiczną moc. W XVI i XVII wieku nastąpił postęp złotnictwa. W tym czasie wprowadzono wzorniki, tj. książki zawierające zdjęcia z najmodniejszymi wzorami biżuterii, dzięki którym w całej Europie wytwarzano biżuterię o podobnej stylistyce. Pod koniec XVII wieku olbrzymią popularność i uznanie zyskał diament. Następnie w latach trzydziestych XIX wieku pojawiła się biżuteria pamiątkowa, w ogromnej liczbie przypadków mająca wartość tylko sentymentalną. Dużą popularnością cieszyły się medaliony, pierścienie z dedykacją, będące symbolami przyjaźni i miłości. Na początku XX wieku popularna stała się platyna. Jest cenniejsza niż złoto, a jej srebrzysty kolor zachwyca wytwornością i elegancją. Dzisiaj świat biżuterii zachwyca różnorodnością. Popularna i ceniona jest zarówno dyskretna, skromna biżuteria ze srebra, jak również bogato zdobione, kunsztowne formy ze złota czy platyny z najszlachetniejszymi kamieniami. Biżuteria XXI wieku stanowi doskonałe dopełnienie każdego stroju, stanowiąc najwspanialszą ozdobę, ale tak jak i przed wiekami, będąc oznaką statusu materialnego, choć przede wszystkim wyznacznikiem indywidualnego stylu.

1 Comment more...

historia biżuterii

by admin on lut.19, 2010, under Bez kategorii

Biżuteria to drobne wyroby złotnicze i jubilerskie, używane jako ozdoby, zazwyczaj artystycznie przygotowane, głównie ze złota, srebra, platyny, kamieni szlachetnych itp. Najstarsza znana nam biżuteria pochodzi sprzed około 22 tysięcy lat. Pierwsi wszyscy przystrajający swe ciała używali do tego celu kamyków,muszli, kości i zębów zwierzęcych. Poprzez wieki rozwijały się technologie wydobywania piękna z tych materiałów poprzez polerowanie i rzeźbienie, nadawanie im nowych kształtów. Brązowe, miedziane oraz żelazne narzędzia zastąpiły w końcu swe krzemienne odpowiedniki, ułatwiając obróbkę. Metale stały się również produktem do produkcji biżuterii. Najstarsza biżuteria ze złota i srebra liczy około 6 tysięcy lat. Oprócz zadań użytkowej i dekoracyjnej miała ona większe znaczenie. Służyła potrzebom kultu religijnego, magii, była oznaką władzy oraz dodatkowo godności świeckiej i religijnej. Świadczyła także o bogactwie. Biżuteria starożytnego Egiptu pełniła w znacznym stopniu funkcję magiczną i religijną. Najpowszechniejszą ozdobą zostały amulety mające chronić przed złem i przynosić szczęście. Dla niezamożnych wykonywano je z fajansu i szkła, dla bogatych ze złota i kamieni szlachetnych. Amulety towarzyszyły swoim właścicielom zarówno za życia, jak i po śmierci. Moc amuletu miał także pektorał – duża ozdobna zawieszka, którą faraonowie nosili na piersi. Powszechną ozdobą były bransolety, które noszono zarówno na rękach jak i nogach, , a ponadto szerokie naszyjniki wykonywane ze złota i kamieni albo z kilku rzędów fajansowych kolorowych paciorków. Do przystrajania głów księżniczek służyły złote diademy w formie opasek. W Grecji najwspanialsza biżuteria powstała w okresie klasycznym (V-IV w.p.n.e.). Ozdoby wyrabiano nie tylko ze złota i srebra niemniej jednak także ze złoconego brązu. Naszyjniki zostały wykonywane oraz komponowane z elementów w kształcie amforek i głów zwierząt. Bransolety miały formę węża albo rozciętej obręczy, której końcom nadawano forma lwich głów i innych zwierząt. Dokładnie tak samo wyglądały kolczyki będące miniaturą bransolet. W późniejszym okresie biżuteria została wzbogacona kamieniami szlachetnymi. W ozdobach rzymskich dużą rolę odgrywały kamienie szlachetne. Po raz pierwszy ukazały się diamenty, lecz do najpopularniejszych należały szmaragdy. Naszyjniki wykonywano ze szklanych błękitnozielonych paciorków bądź łańcuszków z fantazyjnymi ogniwami i kilkoma zawieszkami (przykładowo. ze zł monet). Kolczyki, które kobiety zakładały po kilka do jednego ucha, miały forma koła, wiszącej perły albo szklanego paciorka. W upinaniu misternych fryzur pomagały Rzymiankom szpile ze złota, srebra albo kości słoniowej zakończone perłą albo złotą kulką. Do spinania szat służyły fibule (agrafy) ze złota i brązu dekorowane kamieniami. Zarówno panie jak również mężczyźni nosili pierścienie. W czasach republiki rzymskiej większość obywateli mogła używać tylko pierścieni z żelaza. Przywilej noszenia złotego pierścienia bedącego oznaką sprawowanego urzędu mieli wyłącznie państwowi dygnitarze i senatorzy. W średniowieczu kontynuując antyczną tradycję, ogromną wagę przywiązywano do symboliki kamieni. Wierzono w ich magiczną i uzdrawiającą moc. Wraz z szerzeniem się chrześcijaństwa magiczną rolę zaczęły odgrywać symbole nowej religii. Pierścienie z niebieskim szafirem przysługiwały kardynałom i biskupom, ponieważ kamień ten oznaczał tych, których umysł był zwrócony ku rzeczom niebieskim. Złoto jako najszlachetniejszy metal łączono również z siłami wyższymi. Było one nierozerwalnie powiązane z godnością królewską i insygniami władzy. Złoto korony symbolizowało mądrość i światłość monarchy. Wraz z wprowadzeniem do stroju damskiego dużych dekoltów popularną ozdobą stały się wisiory i naszyjniki. W XVI i XVII wieku nastąpił rozkwit złotnictwa. Dzięki rozpowszechnieniu wzorników (książek zawierających ryciny z najmodniejszymi przykładami biżuterii) w całej Europie wytwarzano klejnoty posiadające taki sam styl. W okresie tym mężczyźni miewali więcej biżuterii niż kobiety (na przykład. król Wielkiej Brytanii Henryk VIII). W końcu XVII wieku rozpoczęła się kariera diamentu, który uważany w XVI wieku za mniej praktyczny od rubinu został królem klejnotów. W XVIII wieku biżuteria stawała się powoli domeną kobiecego stroju. Priorytetową dekoracją ubiorów męskich zostały ordery nadawane za wybitne osiągnięcia albo jako prezenty okolicznościowe. Uznawano je za swoisty rodzaj biżuterii, zdobiąc niekiedy dziesiątkami brylantów. W latach trzydziestych XIX wieku pojawiła się biżuteria o charakterze pamiątkowym, w wielu sytuacjach mająca wartość wyłącznie sentymentalną. Dużą popularnością cieszyły się medaliony, powróciły pierścienie opatrzone sentencjami i dedykacjami, będące symbolem przyjaźni i miłości. Rozpowszechniły się komplety biżuterii składające się z naszyjnika, dwu bransolet, kolczyków,diademu i broszki. Na początku XX wieku popularna stała się platyna, która uprzednio z powodu bardzo wysokiej temperatury topnienia nie cieszyła się uznaniem jubilerów. Jest cenniejsza niż złoto, a jej srebrzysty kolor stwarza, że perfekcyjnie nadaje się do łączenia z brylantami. W ostatnim stuleciu biżuterię renomowanych korporacji starano się naśladować w taniej masowej produkcji. Szkło zastępowało diamenty, tanie metale platynę, a plastik emalię. Noszenie sztucznej biżuterii przestało być rzeczą wstydliwą. Liczyły się przede wszystkim modne wzory i chwilowy efekt. Obserwując współczesne wyroby, widać natomiast, że sytuacja ta się zmienia. Najnowsze trendy wskazują na powrót do piękna i tradycyjnych szlachetnych materiałów.

1 Comment more...

Składniki

by admin on lut.19, 2010, under Bez kategorii

Zamiłowanie do pięknego zapachu przetrwało po dzień dzisiejszy. Współcześnie natomiast w dwudziestym pierwszym wieku perfum używa się oszczędniej i jedynie w celu zwiększenia przyjemnego dla każdego z nas uczucia świeżości oraz dodatkowo podkreślenia perfumami swego charakteru. Drogie perfumy w pięknym opakowaniu i egzotycznej w wielu sytuacjach nazwie wabią każdą kobietę . Dosłownie te, które uważają je za zbędny luksus, łatwo ulegają pokusie. Ciepły klimat sprzyja dużej ilości substancji aromatycznych w roślinach, z których abstrahuje się olejki wykorzystywane do produkcji perfum. Perfumy w dużej mierze bazują na składnikach zwartych w roślinach. Lazurowe Wybrzeże jest perfekcyjnym terenem do uprawy roślin właśnie z powodu doskonałego i ciepłego klimatu. Rośliny dzięki swym cennym właściwościom i olejkom zapachowym są tańszą alternatywą i podstawą w świecie zapachów. Zwierzęce substancje aromatyczne są piękne,ale rzadkie i niewiarygodnie drogie. Najbardziej znane jest piżmo, czyli substancja, która jest wydzielana przez gruczoły zwierzęce. Piżmo jest czynnikiem najdawniej stosowanym do produkcji perfum. Na Wschodzie nie poddawano go żadnej obróbce wstępnej, korzystając z go w postaci naturalnej. Piżmo syntetyczne było przez lat wiele marzeniem każdego wytwórcy perfum. Odkryto je zupełnie przypadkowo. W trakcie prób wytworzania nylonu powstała przypadkiem substancja o zapachu przypominającym piżmo. Następnym odzwierzęcym czynnikiem perfum jest ambra. Odkryto ją w jelitach kaszalota. Ambra to substancja trudno dostępna dlatego także niezmiernie droga. Nic zaskakującego, że i ona została zastąpiona tańszym syntetycznym odpowiednikiem. Kolejna bajecznie rzadka substancja pochodzenia zwierzęcego używana w perfumiarstwie to cybet. Jest to wydzielina gruczołowa małego ssaka – cywety. Cyweta żyje w Afryce i Azji, czyli w ciepłych regionach świata. Zapach cybetu jest bardzo charakterystyczny, można rzec drażniący nawet, dopiero w rozcieńczeniu staje się przyjemny dla nosa. Służy on za utrwalacz zapachów. Tak samo zresztą jak wydzielina bobrów. Trzecią grupę substancji zapachowych stanowią syntetyki. Przeważnie do odkrycia takich substancji dochodziło przypadkiem. Stanowiły one bowiem towar uboczny jakiegoś procesu chemicznego. Aktualnie dosłownie najtańszy szampon jest perfumowany syntetycznie. Mimo to substancje pochodzenia zwierzęcego, czy roślinnego są bardziej cenione i niezastąpione.

Leave a Comment more...

Perfumy…

by admin on lut.19, 2010, under Bez kategorii

Jak ważny jest dla człowieka zmysł powonienia niech świadczy anegdotka o Napoleonie, który miał wysyłać swej żonie, Józefinie namiętne listy: „Nie myj się! Jadę do ciebie!”. Niełatwo dociec, ile jest prawdy w tej historii – cesarzowa należała do najbardziej uperfumowanych kobiet tamtych czasów. Szczególnie lubowała się w ciężkim zapachu piżma, którym kazała dosłownie zlać buduar w pałacu Malmaison, w efekcie czego, aromat utrzymywał się tam jeszcze przez sześćdziesiąt kolejnych lat. Świat jest pełen zapachów przyjemnych, ale też odrażających smrodów – brzydko pachniały miasta aż do XIX wieku, ponieważ nie znano kanalizacji i ścieki płynęły wprost ulicami; ludzie także nie bardzo dbali o higienę. Ponoć zapach jaki wydzielał król Ludwik XIV należał do wyjątkowo przykrych; regularne mycie rąk, nóg, twarzy, a wręcz – od czasu do czasu – całego ciała, to wymysł XIX wieku. Porzucono wtedy w perfumiarstwie ciężkie zapachy tj. ambra, cybet i piżmo, na rzecz „lekkich”, kwiatowych aromatów. Trudno wprost uwierzyć jak skomplikowana jest historia perfum – początkowo, w starożytnym Egipcie i Grecji substancji zapachowych używano do balsamowania zwłok i przy obrzędach religijnych. Starożytne damy prędko jednakże przekonały się, że perfumy warto stosować i w innych celach – Kleopatra uwiodła Antoniusza dzięki cudownie pachnącym balsamom, jakimi nacierała swe ciało. Rzymianie jednakże wręcz przesadzali z zapachami – perfumowali szafranem nie tylko siebie, swe stroje, a nawet ciała psów i koni, ale i ściany domów oraz bojowe sztandary. Prawdziwymi mistrzami sztuki komponowania zapachów byli jednak Arabowie, przez długi czas monopoliści na rynku korzeni i aromatów. Co paradoksalne, epokowym krokiem w dziedzinie utrwalania zapachów było odkrycie poprzez Arabów właściwości alkoholu – substancji surowo zabronionej przez Koran. Pierwsze nowożytne perfumy wyprodukował Avicenna – była to woda różana. Do Europy perfumy przywędrowały wraz z krzyżowcami – pachnącymi substancjami spryskiwano posadzki i skrapiano różańce; perfumy alkoholowe pojawiły się ponad dwa wieki później, w XIV w. Na starcie perfumiarstwo miało kilka wspólnego z farmacją – nieprzypadkowo pierwsza woda kolońska miała lecznicze zastosowanie. Później perfumiarze połączyli się z cechem rękawiczników – ci ostatni od dawna szukali rozwiązania ważnego problemu: jak pozbyć się nieprzyjemnego zapachu garbników ze skóry, z której zrobiono rękawiczki. Dzięki osławionej trucicielce, Katarzynie Medycejskiej, w XVI w. stolicą perfum stał się Paryż. Królowa sprowadziła do ośrodki miejskie wielu florenckich perfumiarzy, a jeden z nich, Rene, produkował dla niej nasączone trucizną, aromatyzowane rękawiczki, którymi „unieszkodliwiała” swych wrogów. W XVIII wieku panowało powszechne przekonanie, że „naturalny zapach ciała” chroni przed zarazą, a woda i mycie to rozsadniki wszelkich chorób. Jak to należy już powiedzieliśmy, w tej epoce największym powodzeniem cieszyły się ciężkie zapachy, zaś przedstawiciele arystokracji nosi w kieszeniach – w celach dezynfekcyjnych – kapsułki z kamforą. W XIX wieku przebojem stały się świeże i delikatne zapachy, ten okres był szczytem rozwoju branży perfumiarskiej. W Paryżu słynny stał się wykształcony w Wielkiej Brytanii Guerlain, który był znany z tego, że produkował dla swej ustosunkowanej klienteli zapachy na własne zamówienie (dobrane do konkretnej mężczyźni i kobiety lub okazji). Co ciekawe perfum nie stosowano wówczas wprost na ciało – skrapiano jedynie stroje, chusteczki oraz pantofelki. Pod koniec XIX wieku odkryto syntetyczne odpowiedniki drogich, naturalnych aromatów, co dało impuls do bujnego rozwoju tej branży. Początek XX wieku to triumfalny pochód znanych dziś spółek perfumeryjnych – Chanel wypromowała swój sztandarowy produkt No 5, Dior całą gamę zapachów, których nazwy łączyły się z nazwiskiem właściciela: Diorama, Diorissmo, Miss Dior, Diorella, perfumy firmowali znani kreatorzy mody, słynne gwiazdy i artyści. Perfumiarstwo to nie tylko świetny biznes, który „nigdy nie wychodzi z mody” (jak dowodziła Coco Chanel jej przyjaciółka), niemniej jednak i styl życia. Komponowanie zapachów to prawdziwa sztuka, a jej mistrzem jest osoba nazywana „Nosem” – jest to człowiek obdarzony fenomenalną pamięcią do aromatów i wielką wyobraźnią, która pozwala mu układać zapach perfum w głowie. Po otwarciu flakonu uzmysławiamy sobie głównie nuta podstawowa, tzw. głowy – bardzo intensywna, lecz szybko ulatniająca się. Nuta środka (lub serca) pojawia się po zetknięciu się perfum z ciałem, zaś najtrwalsza, nuta ostateczna, utrzymuje się najdłużej, decydując o finalnym efekcie. Także wyselekcjonowanie perfum jest sztuką. Specjaliści doradzają użytkowanie kilku zapachów na zmianę – w zależności od stroju, pory dnia, samopoczucia i okazji. Ażeby stosownie zharmonizować perfumy ze własną osobowością należy się bardzo natrudzić. Warto wypróbować szereg zapachów, pamiętając, by w trakcie jednorazowej wizyty w sklepie nie stosować więcej niż trzech (i uważać aby się nie pomieszały). Ideałem byłoby wsunięcie kawałka białej flaneli pod pachę na 24 godziny, pocięcie materiału na paski i skropienie go różnymi perfumami. Niedużo kto posiada jednak czas na takie eksperymenty. W większości wypadków zadowalamy się nasączonymi aromatem paskami, bądź rozpyleniem perfum w okolicach nadgarstka. Istotne jest ażeby nie wąchać perfum bezpośrednio z buteleczki – dotrze do nas przede wszystkim zapach alkoholu. Sztuką jest także nakładanie perfum – można perfumować włosy, skrapiać nadgarstki, kark, skronie i dekolt. Jeżeli chcemy, żeby zapach „spowijał nas niczym chmura” warto uperfumować skraj sukienki lub żakietu. Z perfumami powinno się uważać na słońcu (możliwość alergii), nie trzeba także perfumować odzieży z jedwabiu – mogą zostać trudne do sprania plamy. I jeszcze uwaga na temat przechowywania perfum: po użyciu powinno się szczelnie zamknąć flakon i schować go najlepiej z powrotem do pudełka albo do szafki – światło nie jest przyjacielem perfum, które łatwo ulatniają się i tracą właściwości zapachowe (wietrzeją). A o ile ktoś preferuje przeczytać powieści z ‘perfumami w roli głównej’ powinien sięgnąć po Pachnidło Suskinda – przewrotną i dosyć makabryczną historię Grenouille’a, człowieka, który – sam pozbawiony jakiekokolwiek zapachu – był mistrzem w komponowaniu perfum, a dla pięknego aromatu był w stanie nawet zabić… Drugą książką wartą sugestie jest dzieło Balzaca Historia wielkości i upadku Cezarego Birotteau – opowieść o paryskim producencie perfum, wzorowanym na autentycznej postaci Antoine’a Carona. Jak głosi anegdota, Balzak napisał tę książkę w zaledwie 17 dni, a pomagały mu w tym perfumy, specjalnie skomponowane poprzez Guerlaina na potrzeby pisarza i jego powieści.

2 Comments more...

„Incensi”

by admin on lut.19, 2010, under Bez kategorii

Kiedy po raz 1-wszy testowałam „Incensi” byłam święcie przekonana, że mam do czynienia z rewelacyjną wizją kościoła katolickiego. Na 1-szy rzut nosa zapach wydawał mi się szczególnie udany. I tak niepodobny do innych aromatów Lorenza, które zupełnie nie trafiały w moje poczucie zapachowej estetyki. Bogactwo nut przeważnie prowadziło prosto do przeładowania i zagmatwania, niezrozumiałego dla mojego nosa. Całościowy efekt ostateczny też nie był na tyle ujmujący, by tą kakofonię pogodnie znosić. „Incensi” jest kompleksowy, niemniej jednak bez zbędnej kakofonii. Całościowo ciepły i przytulny. Lecz momentami pikantny, zimny i nawet „grobowy”. Niestety posiada jedną, dyskwalifikującą go wadę…Mydło. Sama nazwa „Incensi” w tym samym momencie sygnalizuje z czym mniej więcej możemy posiadać do czynienia. Szukamy w pierwszej kolejności kadzidła, a co za tym idzie wszelkich innych, nieodzownych komponentów aromatu kościelnego. I o dziwo znajdujemy je wszelkie w formie dosyć przejrzystej. Niemniej jednak do rzeczy… Pierwsza runda to ciemny aromat dominującego cynamonu i żywicy. Ostrawy, przyprawiony pieprzem i imbirem, z echem cytrusów gdzieś w tle. Bardzo przyjemny, apetyczny. Z czasami cytrusowe komponenty (których i tak jest niedużo) zanikają prawie całkiem. Zostaje piękny, aromatyczny cynamon, w towarzystwie żywicy. Od tego momentu zapach wchodzi w fazę kościelnego mroku. Najbardziej kuszące, bazowe nuty wynurzają się bardzo zgrabnie. Woń żywic z posępną mirrą na czele, w towarzystwie sandałowca i na wpół wypalonego już kadzidła. Zielone nuty i aromaty przypraw harmonijnie mieszają się z cmentarnymi klimatami. Kadzidlany popiół, drewno i żywica. Nie pozbawione oddechu, przyjazne. Do tego bliskoskórne, dyskretne, co ma możliwość być dodatkowym atutem. Ale żeby nie było tak wesoło, to muszę nadmienić, że cały ten proces trwa najwyżej kilkanaście sekund. Później następuje dominacja mydła, której ukryć się nie da. Mydła gryzącego, nieprzyjemnego i całościowo odpychającego. Ciężko się to znosi, a nosi pewnie jeszcze ciężej.

Leave a Comment more...

ROYAL MUSKA

by admin on lut.19, 2010, under Bez kategorii

Gdyby ktoś poprosił mnie o jak najkrótsze podsumowanie i ocenę tego zapachu odpowiedziałabym wyświechtanym już hasłem, że piękno tkwi w intuicyjności. Stara jak świat sentencja, którą wbrew pozorom nie tak łatwo przystosować do adekwatnego obiektu. W sytuacji RM było to pierwsze skojarzenie, które przyszło mi do głowy. Jestem pod dużym wrażeniem urzekającego piękna, prostoty i delikatności tego zapachu. Nosi mi się go nawet rewelacyjnie. Z jednej strony subtelny, z drugiej na tyle wyrazisty, że posiada się poczucie posiadania czegoś wyjątkowego.

Podstawowym komponentem jest bez wątpienia piżmo. Zapachy oparte o jeden priorytetowy składnik nie za każdym razem spełniają w 100 % nasze oczekiwania; czego dobrym przykładem jest Note Vanillee. RM o dziwo nie rozczarowuje, mimo od początku narzuconej dominacji piżma. Swoją drogą to jeden z ciekawszych perfumeryjnych składników. Łagodny i dziki jednocześnie, bardzo popularny, jednakże w zdecydowanej większości przypadków stanowiący część jakiegoś tła. W RM role się odwracają. Piżmo dumnie zasiada w pierwszym rzędzie, podczas gdy świetnie uzupełniające go kwiatowe elementy zostają w tyle. I dobrze Cieszę się jak niezbyt duże dziecko na samą pomysł o tym zapachu. Ożywia mnie własną ascetycznością, odciąga o notorycznego wwąchiwania się w niuanse bardziej trudnych tworów. Jest perfekcyjnie łagodny, nawet aksamitny. Cielesny (bez łazienkowych czy mydlanych skojarzeń), poza tym drapieżny. Intymny i pociągający. Lekko pudrowy. Apetyczny. Nie specjalnie intensywny, bliskoskórny.

Uniwersalny i niedrażniący. Daje kilka satysfakcji przy bardzo minimalistycznym, całościowym obrazie. Jest jednym z tych zapachów, o których można rzec, że mają to „coś”. Dość dużą siłę bez nachalności. I dużą klasę.

Leave a Comment more...

Perfumy

by admin on lut.19, 2010, under Bez kategorii

Perfumy Perfumy (fr. “per fumée” – przez dym) – łączna nazwa kosmetyków, których jedynym zadaniem jest nadawanie różnym obiektom (zwykle ciału człowieka) przyjemnego i długo utrzymującego się zapachu. Czasami słowo to używane jest także w znaczeniu wyłącznie produktów, w których substancje zapachowe są silnie skoncentrowane, a ilość rozpuszczalnika jest ograniczona do absolutnego minimum. Perfumy składają się z mieszaniny związków zapachowych, które są nazywane olejkami zapachowymi, środków homogenizujących i wzmacniających oraz dodatkowo rozpuszczalnika, którym w wielu sytuacjach jest etanol lub mieszanina lekkich alkoholi alifatycznych. W zależności od ilości rozpuszczalnika rozróżnia się perfumy właściwe (skoncentrowane), wody perfumowane i wody toaletowe. Po wylaniu lub wtarciu ich w powierzchnię alkohol śpiesznie paruje, a na powierzchni zostają jedynie olejki zapachowe i środki wzmacniające, które powoli są uwalniane do powietrza, powodując złudzenie przyjemnego zapachu. Spis treści 1 Skład perfum o 1.1 Główne składniki o 1.2 Skład i opracowywanie kompozycji zapachowej Główne składniki Olejki zapachowe pozyskuje się poprzez ekstrakcję i zatężanie czynników zapachowych z wybranych części roślin (oraz dodatkowo w dość małej liczbie przypadków zwierząt), jak przykładowo. kwiat jaśminu, liście mięty i tym podobne., albo (na dzień obecny znacznie w dużej liczbie przypadków) poprzez odpowiednie mieszanie syntetycznych związków chemicznych posiadających silny zapach. W współzależności od zawartości olejków zapachowych używa się następujące nazewnictwo: * parfum (perfumy) – 15-30% * eau de parfum (woda perfumowana) skrót EDP – 10-15% * eau de toilette (woda toaletowa) skrót EDT – 5-10% * eau de Cologne (woda kolońska) skrót EDC – 3-5% * eau fraîche (woda odświeżająca) – 1-3% Produkty z oznaczeniem TESTER, posiadają najczęściej szary, tekturowy kartonik. Zdarza się, że opakowanie testera odpowiada szacie graficznej lansującej daną linię zapachową. Wtedy jedyna różnica dotyczy oznaczenia na produkcie: TESTER. W dużej liczbie przypadków, flakony testerów nie mają korka. Zapachy testerów nie odróżniają się niczym od zapachu klasycznych wód danej linii. Środki wzmacniające to wysoko wrzące, mało lotne związki chemiczne albo naturalne produkty o podobnych własnościach, które same nie posiadają zbyt intensywnego zapachu (w wielu wypadkach jest to zapach sam w sobie nieprzyjemny), niemniej jednak posiadają zdolność wzmacniania zapachu olejków, mniej więcej tak, jak dodawanie soli do potraw wzmacnia inne smaki. Do sztucznych środków wzmacniających zalicza się m.in. merkaptany i aminy o dużej masie cząsteczkowej, zaś do naturalnych kastoreum, ambrę, cybet i piżmo. Zadaniem środków homogenizujących jest dostanie jednolitego, nierozwarstwiającego się roztworu mieszaniny związków chemicznych i olejków, które w większości przypadków nie mieszają się z sobą. W większości wypadków używa się tu mieszaniny ciekłych tłuszczów pochodzenia naturalnego zwane balsamami. Aktualnie coraz w większości jednakże zastępuje się je zupełnie bezwonnymi polimerami o własnościach amfifilowych. Niektóre naturalne środki wzmacniające, takie jak tran czy ambergris, pełnią jednocześnie rolę środków homogenizujących. Skład i opracowywanie kompozycji zapachowej Mieszanina olejków + środków wzmacniających jest nazywana w większości wypadków kompozycją zapachową. Kompozycja ta decyduje o specyficznym zapachu, który jednoznacznie kojarzy się z daną marką perfum, jest więc ona ich “istotą” decydującą o walorach użytkowych tego produktu. Jedną i tę samą kompozycję można wykorzystywać później w wielu różnorakich, “perfumowanych” produktach kosmetycznych. Kompozycje te są lub silnie strzeżoną poprzez firmy kosmetyczne tajemnicą, albo są zastrzegane patentami, jako swoisty znak towarowy. Tworzenie kompozycji zapachowych jest swojego stylu sztuką, którą zajmuje się kilkadziesiąt tysięcy osób na całym świecie. Kobiety i mężczyźni o szczególnych predyspozycjach do budowy tych kompozycji nazywają się w branży “nosami”. “Nosy” nie posiadają zazwyczaj bardziej wyczulonego węchu od przeciętnych ludzi, lecz raczej posiadają bardzo rozwiniętą zdolność psychiczną zwaną wyobraźnią zapachową. Kompozycje zapachowe składają się w znaczącej liczbie sytuacji z mieszaniny kilkunastu, a dosłownie kilkudziesięciu składników, z których część jest pochodzenia naturalnego, a część to syntetyczne związki chemiczne (o tym jakie można przeczytać w artykule zapach). Składniki te dzieli się na tzw. nuty zapachowe: nutę bazową, średnią, i wysoką. Nuta bazowa to składniki które są najwolniej uwalniane do powietrza. W jej skład wchodzą w znaczącej liczbie przypadków środki wzmacniające, które często same w sobie posiadają raczej nieprzyjemny zapach oraz dodatkowo “najcięższe” składniki olejków zapachowych. Nuta bazowa, jakkolwiek czuje się ją niezbyt intensywnie, ma decydujące znaczenie dla charakteru danej kompozycji. W nucie tej coraz w bardzo wielu przypadkach wykorzystuje się również związki chemiczne, które same z siebie nie pachną, niemniej jednak które w wyniku kontaktu z potem lub wilgocią z powietrza ulegają rozkładowi z wydzieleniem związku pachnącego. W ten sposób można “przemycać” do nuty bazowej składniki, które uprzednio mogły występować wyłącznie w nucie wysokiej. Nuta średnia, zwana również nutą łączącą lub nutą sercową, składa się ze związków zapachowych o średniej lotności i zazwyczaj dość słabej intensywności zapachu Nuta ta w wielu kompozycjach nie jest w ogólności świadomie odczuwana, niemniej jednak bez niej kompozycja byłaby niepełna, a nutę bazową i nutę wysoką odczuwałoby się jako dwa, całkiem odrębne zapachy. Nuta wysoka składa się ze związków, które są najbardziej lotne i mają równocześnie bardzo intensywny zapach. Nuta ta jest odczuwana świadomie w tej samej chwili po otwarciu flakonika z perfumami, ale po wtarciu perfum w skórę nuta ta szybko zanika. Zapachy w nutach przeplata się częściej na sposób przypominający tworzenie muzyki lub wierszy. Są zatem kompozycje z zapachem wiodącym tworzonym w ten metodę, że we wszystkich trzech nutach część składników ma do siebie zbliżony zapach; kompozycje “rymowane”, w których występują dwa lub więcej tożsamo pachnące składniki w nucie bazowej i wysokiej, zaś nuta średnia jest ich pozbawiona, oraz dodatkowo najtrudniejsze do skomponowania, ale równocześnie najbardziej oryginalne, kompozycje “kontrastowe”, w których nie ma powtarzających się składników, a zamiast tego są składniki, które są z sobą w ostrym kontraście, który jest niwelowany i uzupełniany przez składniki neutralne.

1 Comment more...

Looking for something?

Use the form below to search the site:

Still not finding what you're looking for? Drop a comment on a post or contact us so we can take care of it!

Visit our friends!

A few highly recommended friends...

Archives

All entries, chronologically...